Historia

Sylwia B.
Wrocław

29.05.2013- 2,5 roku po urodzeniu syna zapisałam drukowanymi literami słowa: DZISIAJ UWIERZYŁAM W SIEBIE:) TO ZMIENIA WSZYSTKO(...) Kartkę powiesiłam w kuchni na macie korkowej. Od tego dnia moja codzienność wzięła pod pachę marzenia i idzie z nimi do przodu. Przestało być wygodnie, bo wiele rzeczy wymaga organizacji i pracy, ale warto bo jest satysfakcja. W końcu robię to, co naprawdę kocham:) Mobilne biuro jest absolutną podstawą mojego pomysłu na siebie. Zaadoptowałam kawałek przestrzeni M-3 pod moją pracownię, w której piszę i szyję. Do pokoju wcisnęłam na siłę jedno biurko:) Na tym biurku chcę zbudować swoją własną firmę od podstaw:) Wiem, że zaplecze technologiczne musi być równie minimalistyczne co zaplecze samej pracowni. Bardzo mi się podoba Wasze określenie mobilne biuro:) Z uśmiechem na twarzy sparafrazowałam je mówiąc, że stworzę najbardziej mobilną firmę, jaką świat widział:) Firmę, którą można w razie konieczności przenieść z pokoju do kuchni, z mieszkania na ulicę, z miasta do miasta:) Chętnych zapraszam do lektury mojej recenzji: http://ryms.pl/ksiazka_szczegoly/1543/index.html oraz odwiedzin mojego bloga: http://bladyberry.blogspot.com/

Liczba głosów:

64