Historia

Agata K.
Rybnik

Dzisiaj ważny dzień w życiu każdego dziecka i - oczywiście - każdej mamy; pierwszy dzień w przedszkolu. Synek ma cztery lata, w sam raz, by zacząć. Kiedy wróciłam do domu, zaparzyłam kawę, weszłam na górę i... udałam się do pokoju synka. To tu mieści się moje biuro. Na razie na ławie przykrytej orientalną serwetą. Wszystkie papiery trzymam w koszu z trawy morskiej, żeby łatwo i szybko było go przenieść, kiedy dziecko chce akurat poprowadzić przez ławę najnowszy odcinek autostrady dla resoraków. Przeważnie piszę, kiedy dziecko walczy z dinozaurami rycerzem-robotem, buduje domy z lego, które muszę podziwiać; każde pisane przeze mnie zdanie przerywane jest przynajmniej pięcioma "mama, popatrz!". Chciałabym gdzieś w kątku wygospodarować sobie małe biureczko, z którego nie musiałabym nic przenosić, mieć laptopa, który by miał wszystkie literki w klawiaturze (3,4 i e zostały prezentami dla mnie, kiedy okazało się, że małe paluszki łatwo mogą je podważyć;). Hm, to chyba tylko tyle: więcej przestrzeni, przynajmniej do chwili, kiedy synek przyjdzie z przedszkola i z wypiekami na twarzy będzie opowiadał z kim się bawił i w co.

Liczba głosów:

29