Historia

Anna N.
Legionowow

Nerwica natręctw! Tak to się chyba nazywa. U mnie to wciąż powracająca myśl:...” Gdybym tylko miała takiego małego laptopa... Młody K się bawi, no mogłabym coś zrobić, tę bazę danych przygotować, sprawdzić umówienia i obdzwonić…no tak, ale jak odpalę kompa To już Dzidziol wyczuje psotę na odległość i ciach za kable! Ale gdyby tak mieć małe mobile biuro, taki tyci komputerek, chodził by ze mną nieboże wszędzie, a ja swobodnie i perfidnie wykorzystywałabym go do pracy nie marnując wolnych chwil na zastanawianie się „zdążę czy nie zdążę zrobić?” Kiedy na studiach pracowałam jako niania i obserwowałam „piaskownicowy” świat postanowiłam, że chcę sama wychowywać moje dzieci, chcę mieć realny wpływ na kształtowanie ich wrażliwości, inteligencji, chcę im pokazywać świat. Jestem mamą prawie dwulatka i dotrzymuję obietnicy. Wiem, że dzisiaj jest wiele możliwości, żeby pogodzić rozwój zawodowy i macierzyństwo. Praca w domu jest świetnym rozwiązaniem, ale i wyzwaniem. Pobudka o 5, żeby zrobić coś z sobą i dla siebie, praca w porze drzemki plus wydarte kwadranse w ciągu dnia czasami nie wystarczą. Dlatego wciąż w mojej głowie siedzi myśl: „Gdybym tylko miała takiego małego laptopa…”

Liczba głosów:

18