Historia

Malwina G.
Legionowo

Silna,zdecydowana,młoda dziewczyna pracująca w kolejnych korporacjach.Grafik, dziewczynie w tym zawodzie trudniej. Ciągle słyszałam,że dziewczyn to nikt nie potrzebuje,ale kiedy podejmowałam już współpracę było super. Lubiłam to,ale to praca,w której nie ma miejsca na dzieci.Od rana do nocy w pracy, freelance byłby ok,ale mało kto się godził. Ciąża nagła i trudna,zmusiła mnie do leżenia w łóżku. Ciężki poród ze śmiercią w oczach i kolejne operacje,sprawiły, że wypadłam z obiegu.Przyjaciele z pracy, okazali się jedynie współpracownikami i nasze znajomości przepadły. Zostałam sama, z maleńką córką i mężem,którego widywałam jedynie nocami.Bez pomocy i możliwości rozmowy, gasłam. Moje dziecko to wielki cud, bez niej nie myślałabym,że mogę samodzielnie tyle dokonać. Zaczęło się od pisania bloga.Kilka wizyt w PNŚ i nowe znajomości dały mi mega kopa. Stać mnie,żeby być kimś więcej,niż kurą domową. Mogę być świetną mamą na etacie i biznes woman!Zajomości ze wspaniałymi matkami zmobilizowały mnie do działania. Mąż programista, ja grafik. Tworzymy idealny zespół, żeby osiągnąć sukces. Nie pcham się tam gdzie mnie nie chcą, pokażę za to jak bardzo mogą chcieć. Ale już na swoim.

Liczba głosów:

12