Historia

Michalina P.
Bydgoszcz

Związana nie tylko więzami krwi czy chustą, ale przede wszystkim niesamowitą dawką miłości, która pojawiła się 7 miesięcy temu jestem mamą. Kobietą mobilną bardziej niż przed ciążą. Nieuwiązaną standardową pracą od 8 do 16, częściej zasiadającą za kurzącym się kiedyś samochodowym kółkiem, z ochotą wyskakująca z domu: na warsztaty, spotkania, zakupy i pogaduchy. Chętniej niż krem pod oczy wklepującą teksty na klawiaturze komputera - tu recenzję z najnowszej teatralnej premiery, tam opowieść o poszukiwaniu ząbków pierworodnego - na jeden blog, na drugi - kulinarny - zdjęcia tarty z botwinką, która zniknęła w minutę po pstryknięciu fotki. Teraz tylko czas na więcej. Własną książką napisaną podczas pilnowania dziecka z wózkowymi mamami zebranymi przy osiedlowej piaskownicy? To na początek! Bo mi ciągle mało. W końcu jestem mamą. Pragnę niemożliwego!

Liczba głosów:

5